Na sesje ślubną Ani i Jarka pojechaliśmy do Pałacu w Krowiarkach. Właśnie tą lokalizację wybrali spośród wielu moich propozycji i przyznam, że to miejsce zrobiło wrażenie również na mnie. Jest coś magicznego w takich opuszczonych budowlach. Wiedziałem, że poza ciekawymi wnętrzami w tym obiekcie jest mnóstwo wielkich okien, przez które wpada i rozparza się pięknie światło, a to okazja do interesujących kadrów tak więc jak tylko zjawiliśmy się na miejscu, rozpocząłem poszukiwania.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

